Statua Wolności – największy manekin świata

image.jpeg

Moja córka kocha manekiny. Dokładnie jak Pippi Lansgstrump, która z tak wielkim entuzjazmem potrząsała ręką manekina, że ręka odpadła i trzeba ją było wykupić za złotą monetę. Helena wita się ze sztywnymi damami w każdym sklepie, bawi się z nimi, wydaje rozkazy i narzeka, gdy się jej nie słuchają. Z daleka wypatruje też figurki przed sklepami: w szczególności Indian, kowbojów i niedźwiedzie. Nie przepuści, każdą musi dotknąć, przytulić, zrobić sobie z nią zdjęcie. Nie macie pojęcia jak dużo jest manekinów i figurek w każdym mieście. My zaliczamy wszystkie.

Dwa dni temu odkryła w Nowym Jorku, że można z tego zrobić prawdziwy zawód. Otóż podpatrzyłyśmy stylistów komponujących wystawy w szykownym sklepie Bergdorf & Goodman na Piątej Alei. Zamalowywali właśnie manekinowi obite kolano, gdy przechodziłyśmy przed sklepem. Polerowali przykurzone łydki. Poprawiali płaszcz.

Ale szczytem emocji była oczywiście Statua Wolności, największy manekin świata. Wycieczka mało przyjemna z powodu upału, dzikich tłumów i fatalnej organizacji. Ale jaka nagroda… Można nie tylko wejść do środka ‚tej pani’, ale i wdrapać się na jej stopę – model 1:1. Właściwie już nic więcej nie musimy zwiedzać – Nowy Jork został zaliczony.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s