Gdzie się kręci filmy

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

W Cannes trwa jeden z najciekawszych festiwali filmowych na świecie. W Warszawie idziemy w ramach Docs against Gravity na film dokumentalny o Tatarach z Krymu, Kiedy ten wiatr ustanie. Na pierwszej stronie mojego notesu, który szykuję na podróż po Ameryce Północnej wpisałam wizytę w studiu Warner Bros. W końcu zaczynamy od Los Angeles i Hollywood, nie mogę tego pominąć.

Logistyka podróży z dziećmi wymaga jednak dopracowania. Studios nie wpuszczają maluchów do 8 roku życia, bo mogłyby zakłócić nagrania lub na przykład wspiąć się na scenografię, niszcząc ją doszczętnie.

Przeanalizowaliśmy sytuację. Ja kocham kino, zdałam egzamin z Hitchcocka na piątkę (a konkretnie na 30, bo takie obyczaje panują we Włoszech) i umarła bym, gdybym nie weszła za bramę choć jednego studia nagrań w Kaliforni. Tomaso, zanim go poznałam, nie widział w życiu ani jednego filmu, ponieważ po dziesięciu minutach siedzenia bez żadnego konkretnego zadania po prostu zasypiał. Ze mną powoli odkrył filmy krótkometrażowe, a z czasem wkręcił się i w inne, ale bez emocji. Poza tym jest cudownym tatą. Ja natomiast umiem dobrze czytać mapę i wypatrzyłam im nieopodal ZOO… I tu kółko się zamyka: Tomaso pójdzie z dziewczynkami do parku Griffith, a ja spędzę trzy godziny w siedzibie Warner Brothers. No, może cztery…

Zrezygnowałam z odwiedzin w Universal Studios, ponieważ tam turystów umieszcza się w parku rozrywki, który mało ma wspólnego z robieniem filmów. Oczywiście jak moje córki będą nastolatkami, spojrzę na to inaczej, załapię się też wówczas na odrobinę ukochanego Hitchcocka. Paramount nie cieszy się dobrą sławą, ponoć do oprowadzania gości oddelegowują asystentów asystentów asystentów, którzy nie wiele mają do powiedzenia, a za to bardzo się spieszą. Pozostaje Sony, 20th Century Fox i parę innych… Hollywood to oczywiście raj dla wielbicieli kina. Tym razem zdecydowałam się na Warner Bros. Czy dobrze wybrałam, okaże się 16 czerwca.

*Gdyby komuś bardzo żal by było mojego męża, na pociechę wspomnę, że 17 lipca role się odwrócą. To będzie się działo gdzieś na dzikiej wyspie wschodniej Kanady…

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s