Lornetka na wieloryba

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

W lipcu, u wybrzeży Alaski, mamy nadzieję zobaczyć wieloryby. Podobno huk wywołany uderzeniem ich ogona o taflę wody słychać na 30 kilometrów. Łatwo je więc będzie znaleźć. Żeby dobrze się im przyjrzeć wyposażyliśmy się w lornetki. Skaczący wieloryb, to musi być coś!

Spędziłam dwie godziny przed sklepem myśliwskim Hubertus Pro Hunting na Ptasiej w Warszawie, oglądając w powiększeniu okoliczne budynki, liście na drzewach i chmury. Dźwigałam wielkie lornetki, podnosiłam duże i małe. Kręciłam i porównywałam. Patrzyłam na zawrotną cenę i znów wracałam na dwór pooglądać widoki przez tańszy sprzęt. Sprzedawca wykazał się wielką cierpliwością i sympatią (zniżki!). Ostatecznie stanęło na dwóch modelach miniaturowych: Leica 8×20 i Leica 10×25. W jednej zmieści się większy wieloryb, a w drugiej zobaczymy w większym powiększeniu jego kawałek. 

Taki sprzęt waży 240g razem z tasiemką, a w torbie zajmuje zaledwie 9x6x3 cm. Póki co ćwiczymy wzrok oglądając widoki z warszawskiego balkonu. Też piękne.image

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s