Zoo przy stole czyli które dziecko nie brudzi się jedząc?

 

W pierwszą podróż z maleństwem zabrałam 14 śliniaczków. Trochę dlatego, że się szybko brudzą, a trochę dlatego, że odziedziczyliśmy ich wielkie ilości po znajomych bliźniakach. Większości w ogóle nie wyjęłam z walizki.

W kolejną podróż zabrałam ich trzy i prałam w kółko, chociaż z braku odplamiaczy i żelazka pod ręką wyglądały z każdym dniem coraz gorzej, a pod koniec wycieczki mogliśmy się prezentować już tylko przy słabym świetle świec.

Teraz jeżdżę z jedną tylko sową z ortalionu, która składa się w maleńką torebeczkę i daje odczyścić byle gąbką. Helena zaprzyjaźniła się z kolorowym zwierzakiem, a ja nareszcie mam plamy pod kontrolą. Jesteśmy już prawie gotowi na kolejny etap karmienia: samodzielne jedzenie. Ratunku, potrzebuję wszystkich ubrań ze zmywalnego ortalionu, z obrusem i dywanem włącznie!

 

co: ortalionowy śliniaczek podróżny

gdzie: LONDON, Fulham Road, sklep Pure Baby

zakupy przez internet/producent: www.skiphop.com

wiek: 6 mies.+

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s